czwartek, 16 marca 2017

JANTAR - KURACJA NA GORĄCO - z wyciągiem z bursztynu



Cześć Kochani! <3
Na początku chcę podziękować Wam, za 100 tysięcy wyświetleń! <3 Jesteście niesamowici! Dziękuje, że tu jesteście! Chciałabym również podziękować, za taki odzew z Waszej strony przy ostatnim wpisie! Cudowne komentarze, które dały mi jeszcze większego kopa do pracy! DZIĘKUJE!


Przechodząc do dzisiejszego wpisu, mam Wam do przekazania moją opinie na temat produktu z marki kosmetycznej, która jest mi dobrze znana i myślę, że większości z Was też. Mowa tutaj o marce Farmona, która jakiś czas temu do sprzedaży wprowadziła Kurację na gorąco z wyciągiem z bursztynu- serii Jantar. Jest to kuracja przeznaczona do włosów suchych i łamliwych.
Będąc w Polskim sklepie zauważyłam bardzo dużo nowych produktów kosmetycznych, między innymi z Jantar. Postanowiłam, że przetestuję tę kurację, bo w Polsce będę dopiero w maju, więc nie kupię jej prędko i tak w moje ręce wpadła ta kuracja.


Zawartość opakowania:

Regenerująca maska olejowa- Intensywnie regeneruje, odżywia i odbudowuje włosy sprawiając, że stają się elastyczne i mocne.
 

Szampon nawilżający- Przywraca włosom witalność i sprężystość, optymalnie nawilża skórę głowy.

  
Balsam wygładzający- Nadaje włosom gładkość, blask i ułatwia ich rozczesywanie.


Czepek foliowy- Utrzymuje ciepło, ułatwiając wnikanie substancji aktywnych w głąb struktury włosa. 


Co zapewnia producent:
Odbudowująca kuracja na gorąco do włosów suchych i łamliwych. Ma nadać naszym włosom miękkości i blasku.
Dzięki aplikacji ciepłej maski, łuski włosa otwierają się czerpiąc całą moc z dobroczynnych składników.
Bursztyn- Pielęgnuje, wzmacnia, odżywia włosy i chroni je przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych.
Olejek arganowy- Zapobiega przesuszeniu, doskonale regeneruje i odbudowuje włosy.
Olejek awokado- Nabłyszcza włosy, chroni końcówki przed rozdwajaniem i kruszeniem.
Olejek kokosowy- Wygładza włosy i zapobiega ich puszeniu.
Proteiny jedwabiu- Nadają włosom elastyczność, miękkość i blask.

Rezultaty:
Nawilżone, mocne, pełne witalności włosy, jedwabiście gładkie i miękkie włosy.


Zatem przejdźmy do mojej opinii :)
Jako, że mam bardzo zniszczone włosy i dzisiaj idę do fryzjera by je obciąć, postanowiłam przed tym na tych rozdwojonych i zniszczonych włosach przetestować tę kurację. 2 dni temu zrobiłam kurację, czy zauważyłam efekty?
Zdecydowanie tak! Moje włosy, jak zobaczycie na poniższych zdjęciach, były w opłakanym stanie (już wiem, że powodem mojej kondycji włosów jest olej kokosowy, który nie nadaje się do moich włosów). Zrobiłam wszystko krok, po kroku, jak zaleca producent. Moim zdaniem kuracja jest szybka i łatwa. Wszystko mamy dokładnie opisane na opakowaniu- każdy krok, co do czego służy i ile mamy trzymać kosmetyk na włosach.
Ogrzewanie maski pod czepkiem foliowym i ręcznikiem trwa 20 minut, więc myślę, że nie jest to długi czas i można w tym czasie zrobić kilka innych rzeczy lub po prostu położyć się i zrelaksować.
Po zrobieniu całej kuracji i wysuszeniu włosów zauważyłam, że włosy są delikatniejsze, lżejsze, przyjemniejsze w dotyku. Nie są już jak "siano", wręcz przeciwnie- mają więcej blasku i są bardzo wygładzona, nie puszą się. Rozdwojone końcówki można nadal zauważyć, ale ja sądzę, że nic ich nie zakryje, więc dlatego czeka mnie wizyta u fryzjera.
Efekt otrzymywał się przez 2 dni, ponieważ dzisiaj włosy już nie mają tego blasku, ale nadal są przyjemne w dotyku.
Jednym minusem całej kuracji jest to, że saszetki zawarte w opakowaniu są małe i myślę, że przy długich włosach może być problem. Kosmetyków nie było dużo dla moich włosów, które nie są jakoś bardzo długie, więc myślę, że producent powinien pomyśleć w przyszłości nad powiększeniem zawartości płynów w saszetkach.

Dodatkowo cena kuracji jest niska, ok. 7zł, możecie ją zamówić na stronie Farmona.

A oto efekty. Sami oceńcie, czy wyglądają lepiej :)
(po kuracji nie użyłam innych kosmetyków!)

Przed




 Po





W komentarzach napiszcie, czy robiłyście sobie domowe spa z kuracją na gorąco! Jestem ciekawa Waszych opinii! :)

Pozdrawiam,
PODKOWAA.



JEŚLI SPODOBAŁ CI SIĘ POST, ZAPRASZAM DO OBSERWACJI BLOGA!

15 komentarzy:

  1. Widziałam to w rossmanie ale jakoś nie wzięłam i trochę żałuję, następnym razem chyba wezmę :-)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie robiłam, nie stosowałam ale efekt - wow! Widać różnicę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszałam o tym produkcie, całkiem fajny efekt!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy tego nie widziałam. Na pewno przetestuję. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. No, no widać różnicę! Będę musiała wypróbować i ja.

    OdpowiedzUsuń
  6. Słyszałam, ze jantar jest rewelacyjny!!! Musze wypróbować ;D

    Pozdrawiam ;D
    Jagoda zmrsblueberry3.blogspot.com ;D

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie robiłam tej kuracji na gorąco ..Musze kupić sobie całą serię z tej linii ,bo wszyscy ją chwalą! Jak tylko będę w maju w Polsce to idę na zakupy haha:D
    Pozdrawiam,kikawww.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. OOoo coś dla mnie, moja wlosy teraz mszczą się za te wszystkie lata eksperymentowania na nich i wciąz nie mogę doproeadzić ich do stanu w miarę normalności :/ grrrr
    uzywam wielu specyfikow, ale o tej kuracji na gorąco jeszcze nie slyszalam :O koniecznie muszę wyprobowac :) wlosy wyglądają świetnie po niej widać :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o ja rzeczywiście widać poprawę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny efekt, obserwuję kochana!
    Pozdrawiam, mój blog ←

    OdpowiedzUsuń
  11. Różnice widzę i to dużą, będę musiała wypróbować. Z tej firmy póki co miałam mgiełke, szampon i wcierke.

    OdpowiedzUsuń
  12. Widać różnicę! Z chęcią przetestuję:)
    http://momentdlamniee.blogspot.com/2017/03/pojecie-szczescia-osobiste-odczucia.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Widać kolosalną różnicę, koniecznie muszę wypróbować Jantar :)
    Mogłabyś kliknąć w linki w poście TU ? Dzięki! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Jak dla mnie fajny efekt ale jest tego wszystkiego za mało jak na moje włosy. :)

    OdpowiedzUsuń