piątek, 27 stycznia 2017

Kosmetyczni i niekosmetyczni ulubieńcy Grudzień-Styczeń




Hej Kochani!
Co u Was słychać? Ktoś właśnie ma ostatni weekend ferii, albo może właśnie je zacznie? Ja na swoje czekam z niecierpliwością :) Jak ten czas szybko leci.. Niedawno jeszcze byłam w Polsce, świętowałam nadejście Nowego Roku, a za kilka dni już będziemy mieć Luty! Czas pędzi jak szalony i sama, to odczuwam... Właśnie wczoraj tak sobie wspominałam, że jeszcze niedawno byłam taka mała, biegałam po podwórku ze znajomymi! Taki super czas, bez żadnych problemów! Bywały banalne problemy, gdy ktoś nie mógł wyjść na dwór, bo jak na złość każdy się pochorował! Fajnie byłoby tak wrócić, choć na jeden dzień do dzieciństwa.. Pobawić się w chowanego, pograć w gumę, klasy, budować domy z piasku. Przyznam szczerze, że miałam super dzieciństwo! Teraz już tylko przyszło kończyć szkołę i zaczynać myśleć o swojej rodzinie haha :D Nie no na to jeszcze czas, ale skoro tak szybko leci, to pewnie nim się obejrzę już będzie tak jak wspomniałam! ;) Takie moje małe przemyślenia, a co, rzadko kiedy tutaj piszę co u mnie, a wcześniej robiłam to częściej ;) Chyba czas do tego powrócić ;)

Przejdźmy zatem do tego co przygotowałam Wam na dziś. 
Która z Was używając jakichś kosmetyków czy rzeczy, które kupiła/dostała, po jakimś czasie myśli, że faktycznie się przydały i bardzo je polubiłyście? Ja tak mam zawsze. Lubię mieć tą świadomość, że nie wyrzuciłam pieniędzy w błoto. Dziś przyszedł czas na moich ulubieńców z ostatnich dwóch miesięcy (Grudzień i Styczeń). Powiem Wam szczerze, że odkąd żyję nie miałam tak dużej ilości nowych kosmetyków do testowania co w Grudniu! Będąc w Polsce kupiłam sobie sporo nowości, dostałam też bardzo dużo kosmetyków...
Dobra, przejdźmy do rzeczy. Mimo dużej ilości tych "nowości", to tylko niektóre skradły moje serce ( 8 kosmetyków ). Nie zapominajmy jednak o niekosmetycznych nowościach. Książka, notes i kalendarz. Szczerze, to chyba jakaś uzależniona jestem od notesików, kalendarzyków, zeszytów haha. Mój D. mówi, że mam ich już zdecydowanie za dużo, no ale cóż, kobiety nie zrozumiesz :D

Kosmetyczni ulubieńcy:

1. Paletka Death by Chocolate, której recenzje mogliście przeczytać kilka postów wcześniej (KLIK
Teraz jest, to jedyna paletka, którą mam i dobrze, bo są w niej kolory, które odpowiadają mi na każdą okazję.

2. Perfuma Calvin Klein, która od samego początku skradła moje serce, gdy ją powąchałam! Cudowny, świeży, ale lekko słodki zapach. Polecam na prawdę! :)

3. Serum BIOLIQ- Intensywne serum rewitalizujące bardzo przypadło mi do gustu. Kupiłam, go w sumie w ciemno, Pani ekspedientka przy kasie w Hebe zaproponowała mi to serum i chyba wiecie jak działają promocje w oczach kobiety :D Portfel sam się otwiera haha :) Nie żałuję, że kupiłam. Ładnie wyrównuje koloryt skóry twarzy, fajnie sprawdza się na noc. Lekko klejąca konsystencja, ale bardzo szybko się wchłania, więc po chwili nie czuć tego serum! Do tego ma przyjemny zapach :)

4. Odżywka Sally Hansen "Hard as Nails". Chciałam mieć mocne, twarde i długie paznokcie. Próbowałam kiedyś wielu, wielu, wielu odżywek. Z Eveline 3w1 zniszczyła mi paznokcie, bo widocznie mam uczulenie na składnik zawarty w tej odżywce. Były inne, a o tej którą Wam przedstawiam czytałam sporo dobrych opinii i postanowiłam ją przetestować. Zauważyłam, że paznokcie są twardsze, kolor płytki paznokcia ma wyrównany koloryt i szybciej rosną! <3 Mam nadzieję, że po dalszym używaniu będę miała piękne, długie paznokcie!

5. Płyn Micelarny z Garniera. Miałam wcześniej ten zwykły różowy i po czasie zaczęła mnie piec skóra, więc przestałam go używać. Czasami trzeba dać drugą szansę i postanowiłam wypróbować innego płynu z tej samej firmy. Ten płyn zawiera olej dzięki któremu jeszcze łatwiej usunąć nawet mocny makijaż. Bardzo szybko oczyszcza twarz z podkładu itd. Super nawilża. Po użyciu skóra nie jest wcale tłusta i co najważniejsze nie szypie!


6. Orzeźwiający balsam do ciała Tutti Frutti z Farmony. Kocham balsamy, kremy, mgiełki nawilżające itp. Jest to teraz najczęściej używany przeze mnie balsam. Cudowny zapach owoców, małe drobinki złota, które super rozświetlają skórę. Bardzo dobrze nawilża ciało!

7. Maseczka na twarz z Avon - planet spa. Dostałam ją w prezencie od Pauli (KLIK). Nie używałam wcześniej tych maseczek, choć często zamawiam kosmetyki z Avonu. Byłam w pozytywnym szoku, gdy zdjęłam maseczkę z twarzy. Super ją nawilżyła, oczyściła i nadała jej blasku :) Polecam!

8. Kredka Kajal, która zawiera dwa odcienie (czerń i brąz). Kolor brązowy skradł mi serce! Tak fajnie optycznie powiększa moje oko, gdy podkreślę tym odcieniem linię wodną oka. Nie rozciera się i pozostaje na linii wodnej nawet przez cały dzień :)





To wszystko jeśli chodzi o kosmetycznych ulubieńców. Macie któryś z nich w posiadaniu? 

Niekosmetyczni ulubieńcy:

1. Książka autorki Colleen Hoover  'Maybe Someday'. Jest, to moja druga książka tej autorki i jest tak samo świetna jak poprzednia 'Hopeless'. Jeśli lubicie książki, które doprowadzają do płaczu, są o przyjaźni i o miłości, to polecam z całego serduszka! Na pewno nie jest, to ostatnia książka Hoover na mojej półce!

2.Różowy notes z Primarka. Jak już wcześniej wspomniałam, uwielbiam takie notesiki. Ten przeznaczyłam na zapisywanie pomysłów na bloga. Ma piękny kolor <3

3.Kalendarz z Funciaka! Pięknie wygląda. Ma super kolory i fajnie się mieni w świetle. Cudeńko! :)

Koniec moich ulubieńców. Jest to w sumie pierwszy taki wpis i myślę, że będę co jakiś czas dodawała takie posty :) Jak Wam się podoba? Piszcie w komentarzach! 

Buziaki!
PODKOWAA.

17 komentarzy:

  1. uwielbiam bioliq!! świetne rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na prawde? To czas najwyższy, to zmienić :D ;*

      Usuń
  3. Super paletka cieni ;) pozdrawiam
    http://annatajemnicza21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kurcze musze wypróbować tą maseczke bo zamówiłam ja dla Ciebie a o sobie zapomnialam :-). I bardzo mnir cieszy ze ta kredka tak Ci sie podoba!!! :-))))))))))
    Tez uwielbiam takie notesiki*-*

    OdpowiedzUsuń
  5. To odżywka do paznokci strasznie mnie kusi. Mam ten sam problem, ale staram się je doprowadzić do porządku wszystkimi możliwymi sposobami :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To kupuj ją;) Ja widziałam różnicę po pierwszym użyciu :)

      Usuń
  6. Uwielbiam wszystkie rzeczy z tuti fritti wszystkie nieziemsko pachną ♥!
    Pozdrawiam :D
    http://xgabisxworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. śliczny ten kalendarzyk, mam szkatułkę w takich kolorach i bardzo podobnym wzorze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Maseczki z Avonu są świetne! A ten balsam pachnie nieziemsko.
    zapraszam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne zdjęcia i ciekawy wpis. Paletka to nasz faworyt! Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, gratulujemy i będziemy zaglądać częściej! :)Pozdrawiamy! Wisebears.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuje ;) Bardzo mi miło :)
      Oczywiście zapraszam częściej :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Ja również tęsknię za dzieciństwem, bo był to najlepszy czas. Wiele dobrego słyszałam o tym serum bioloq :) Świetne kalendarze!
    Pozdrawiam,
    Aleksandra (Strefa bez Stresu)

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam to serum Bioliq:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. no weź mnie nie kuś tymi perfumami :D zaraz mam ochotę lecieć i je niuchnąć :D obserwuję i do siebie zapraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  13. też bardzo lubię tę paletę cieni i tę maskę z avonu\
    Obserwuje i zapraszam do mnie

    mademoiselleshirley.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń